Jesteś tutaj:
Po raz kolejny Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych, udowodnił, że zdecydowanie lepiej się go ogląda niż słucha.
Tym razem Sikorski pojawił się w programie „Tomasz Lis na żywo” (TVP 2, 21 września). Jak zawsze dobrze ubrany: granatowy garnitur, krawat w takim samym kolorze. Oczywiście nienaganna fryzura.
Mówił powoli. Poprawnie. Myślał, zanim odpowiedział na pytania prowadzącego. Niestety, bywały chwile, podczas których wydawało się, że obaj panowie chcą stwierdzić: „Jedna jest tylko racja i to moja racja”.
Minister spraw zagranicznych jest niemal idealny: elegancki, elokwentny. Szkoda tylko, że pozwala sobie od czasu do czasu na brednie. Zwłaszcza na temat tarczy antyrakietowej. Z tego powodu wolę go oglądać niż słuchać.
Tagi:
© 2009 Dyzma.pl - Dyzma.pl Wizerunek publiczny, Marketing polityczny .