Dyzma.pl

Wizerunek publiczny, marketing polityczny, oceny polityków

Felietony

Permanentna rewolucja

Autor: redaktor Kategorie:

2009-04-16 09:09

Zaczęło się od  opublikowanego w "Gazecie Wyborczej" apelu artystów i intelektualistów wzywającego do bojkotu rządzonej przez "dawnego neonazistę" TVP.
Kilka dni później na zarzuty odpowiedział sam prezes Piotr Farfał w obszernym wywiadzie na łamach "Dziennika".
Paradoksalnie - w tym pojedynku wygrał Farfał. Pomimo doniesień "GW" o kolejnych artystach przyłączających się do bojkotu telewizji publicznej.

Piotr Farfał wygrał dlatego, że zagrał metodami "Gazety Wyborczej" przeciwko niej samej i jej środowisku.Zaznaczyć trzeba jednak, że to "GW" sprawę źle rozegrała. Farfał skorzystał tylko z prezentu.

Po pierwsze, nie wystarczą wielkie nazwiska. Wajda, Edelman czy Holland w dyskursie  medialnym schodzą funkcjonują obok Dody i Joli Rutowicz. Dla przeciętnego odbiorcy mediów, wszyscy są paniami i panami z telewizora.

Neil Postman opisuje w swojej klasycznej książce „Zabawić się na śmierć” zjawisko „informacji wyrwanej z kontekstu”: błaha, niesprawdzona, sensacyjna informacja – po przetworzeniu przez ludzką pamięć – zyskuje status informacji pewnej, prawdziwej, wiarygodnej.

Po drugie, apel nie był poprzedzony kampanią przygotowawczą. Al i Laura Riesowie już dobrych parę lat temu napisali książkę pt. "Upadek reklamy, wzlot Public Relations".
Dzisiaj reklama jako taka, znacznie straciła na sile oddziaływania. Należy kłaść nacisk na działania przygotowawcze, długoterminowe, na budowanie fundamentów.
Tymczasem publikacja apelu, jasno tłumacząca o co chodzi, ale nie mająca de facto solidnych podstaw - chociażby w postaci prowadzonej jednoznacznie krytyki prezesa Farfała, nie miała prawa odnieść skutków.
Czytelnik - odbiorca nie był po prostu nań przygotowany. Nikt przecież nie wbiega do zimnej wody od razu po szyję - najpierw zanurzamy jedynie stopy.

Po trzecie w końcu, Piotr Farfał w "Dzienniku" odciął się zarówno od LPR, jak i od "Naszego  Dziennika". Mówił w miarę składnie, nie snuł teorii spiskowych.
Twórców podpisanych pod apelem o bojkot TVP oskarżył o chciwość - ale nie poprzez samo  oskarżenie, lecz przez przywołanie pewnych faktów - tym bardziej, co może świadczyć o dużej umiejętności autokreacji Farfała - że były to wydarzenia mające miejsce jeszcze przed  objęciem przez niego fotela prezesa!
Ta kwestia jednak umyka w dalszym wywodzie, a czytelnik odnosi wrażenie, że to wybitni  twórcy są koniec końców tak samo chciwi, jak każdy człowiek. A że im nie wypada mówić o pieniądzach, przebierają chciwość w płaszczyk idei. Oportuniści.

Tymczasem prezes Farfał, piejący peany na cześć Komisji Europejskiej i polskiego państwa  prawa to przecież wzór cnót, pokrzywdzony przez tych, którzy legalnie nie mogą mu nic zrobić. Więc muszą uciekać się do forteli niecnych i niegodnych.

Komentarze do "Permanentna rewolucja"

Dodaj swój komentarz»
-Brak komentarzy-

Dodaj swój komentarz

© 2009 Dyzma.pl - Dyzma.pl Wizerunek publiczny, Marketing polityczny .