Jesteś tutaj:
Zaczęło się od opublikowanego w "Gazecie Wyborczej" apelu artystów i intelektualistów wzywającego do bojkotu rządzonej przez "dawnego neonazistę" TVP.
Kilka dni później na zarzuty odpowiedział sam prezes Piotr Farfał w obszernym wywiadzie na łamach "Dziennika".
Paradoksalnie - w tym pojedynku wygrał Farfał. Pomimo doniesień "GW" o kolejnych artystach przyłączających się do bojkotu telewizji publicznej.
Konferencja prasowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego związana z aferą instrukcyjną była dla głowy państwa szansą na ucięcie raz na zawsze sporu wokół pisma, które z dyplomacją nie ma nic wspólnego. Zaczęło się dobrze: prezydent wyglądał wprawdzie na zmęczonego i mówił charakterystycznymi dla siebie, przerywanymi zdaniami, jednak ułożenie rąk na stole (czyli:nie mam nic do ukrycia), a także biała koszula i krawat w żywym, błękitnym kolorze (rozświetlające twarz) można zapisać na jego konto in plus. Lech Kaczyński bagatelizował sprawę ("nie bawi mnie patrzenie w oczy innym mężczyznom" - rzucone na odchodne) i powtarzał, że Radosław Sikorski nie miał realnych szans na objęcie stanowiska sekretarza generalnego.
Najpopularniejsze słowa kluczowe:
© 2009 Dyzma.pl - Dyzma.pl Wizerunek publiczny, Marketing polityczny .